Zakończyłem wizytę duszpasterską popularnie zwaną kolędą. A mnie rodzice uczyli, że za wszystko należy podziękować Panu Bogu. No więc dziękuję Ci, Panie Boże, za te kilkanaście dni intensywnej pracy. Chociaż nie wiem, czy do końca to pracą można nazywać. Dziękuję Ci za wszystkie mieszkania i rodziny w nich mieszkające, za życzliwość, z jaką spotkałem się w większości z nich.
Już tradycyjnie, w ostatnią niedzielę przed Środą Popielcową rozpoczniemy Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. W naszej diecezji zainauguruje go Spotkanie Diecezjalne w niedzielę 19 lutego w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Sosnowcu, ul. Jagiellońska 2a. Zapraszamy na nie abstynentów, członków wszystkich ruchów abstynenckich i trzeźwościowych, grup AA, Al-Anon, Alateen, DDA, Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, stowarzyszeń i towarzystw, wszystkich uzależnionych, współuzależnionych, wszystkich, którym na sercu leży trzeźwość rodzin i naszego narodu.
Jeden z kultowych filmów, notorycznie wyświetlanych w naszej telewizji na różnych kanałach, zazwyczaj w okolicach świąt, to „Kochaj albo rzuć” czyli opowieść, jak to Kargul z Pawlakiem do Ameryki się wybierali. Film jest z 1977 roku, kiedy w Polsce były zaledwie dwa kanały. - Tu jest dziesięć kanałów – chwali się jeden z Amerykanów swoim telewizorem. - Na jednego człowieka? – dziwią się goście z Polski. – Boże, jak to przeżyć…
W związku z porwaniem maleńkiej, 6-miesięcznej Madzi, które miało miejsce wczoraj, ok. godziny 18.00 w Sosnowcu, chcemy skierować apel do wszystkich, a szczególnie do młodzieży zgromadzonej w wielu wspólnotach naszej diecezji: Kochani! Polecajmy wszyscy razem intencję odnalezienia dziewczynki Panu Bogu przez ręce Jego Matki. Niech naszą modlitwą będzie dziesiątek różańca świętego.
Biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak apeluje o modlitwę i pomoc w poszukiwaniach półrocznej Magdy, która we wtorek została porwana w centrum Sosnowca. W najbliższą niedzielę we wszystkich kościołach diecezji na zakończenie Mszy św. zostanie odczytany specjalny komunikat.
Biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak apeluje o modlitwę i pomoc w poszukiwaniach półrocznej Magdy, która we wtorek została porwana w centrum Sosnowca. W najbliższą niedzielę we wszystkich kościołach diecezji na zakończenie Mszy św. zostanie odczytany specjalny komunikat.
Idealne przygotowanie do sakramentu bierzmowania to takie, które trwa od roku do kilku lat i połączone jest ze spotkaniami w mniejszych grupach. Trochę na wzór oazowy. Tyle tylko, że wielu młodych ludzi bardziej przyzwyczajone jest do buntu w dużej grupie przeciw pomysłom rządu czy w ogóle przeciw czemuś. Gorzej, gdy przychodzi porozmawiać na tematy trudniejsze przy użyciu argumentów i zastanowić się poważnie nad życiem, odkładając od czasu do czasu na bok emocje, które dzisiaj są, a jutro nikt o nich nie pamięta.
Ostatnio dwukrotnie została połechtana moja próżność. Najpierw jeden z księży wykładowców z rzymskiego uniwersytetu Krzyża Świętego podszedł do mnie i porosił o wypełnienie obszernej ankiety do badań naukowych poświęconej stronom internetowym instytucji kościelnych na świecie. - Prowadzona przez księdza strona jest jedną z lepszych, dlatego dobrze by było, żeby ją uwzględnić w prowadzonych przeze mnie badaniach naukowych – mówił ks. Wojciech Tarasiuk z Pontificia Universita Della Santa Croce.
Chorzy odzyskują zdrowie. Kobiety katujące się po doświadczeniu aborcji słyszą, że ich dzieci modlą się właśnie za swe mamy. Demony wychodzą z wielkim rykiem. To, co zobaczyłem, przerosło moje najśmielsze oczekiwania.
Jeden z dziennikarzy zadał mi ostatnio pytanie: czy ksiądz powinien mieć swojego kierownika duchowego? Odpowiedziałem: raczej tak, jak każdy. To słowo „raczej” pojawiło się dlatego, ponieważ każdy ma inną duchowość. I tak, jak jednemu pasują hamburgery z Mc Donalda, tak inni potrzebują zjeść długi posiłek z eleganckiej zastawy. Przy czym nawet ci z barów szybkiej obsługi też powinni jak najczęściej znajdować czas na normalne, nie – śmieciowe jedzenie.
Kiedy się rozmawia z wychowawcami seminarium duchownego, opowiadają, że coraz częściej na pierwszy rok przygotowania do kapłaństwa zgłaszają się ludzie, którzy rozpoczęli już jakieś inne studia albo pracowali w jakimś zawodzie. Średnia wieku rozpoczynających studia teologiczne w seminarium się podniosła. Oczywiście nadal przeważają młodzi ludzie po maturze, ale w seminarium jest ta tendencja odkładania decyzji na przyszłość. Podobnie zresztą jak w małżeństwie: coraz częściej po kolędzie ludzie opowiadają: proszę księdza, weźmiemy ślub, ale najpierw trzeba skończyć studia, popracować, dorobić się. A w ogóle to nie wiadomo, czy jest na razie sens zakładania rodziny, bo o pracę trudno i przyszłość taka niepewna.
Z okazji święta tych dwóch grup społecznych i wiekowych składamy wszystkim Babciom i Dziadkom najlepsze życzenia. Bądźcie z dziećmi i wnukami, cieszcie się szacunkiem nie tylko przez te dwa dni w roku.
Myślałem, że cykl kolędowych obserwacji i sytuacji już na ten rok zakończę. Ale ponieważ ten tydzień to zazwyczaj, przynajmniej w naszym regionie, czas kolędowych podsumowań i uzupełnień (odwiedzin rodzin, które z różnych przyczyn nie przyjęły księdza z wizytą duszpasterską, ale teraz zgłaszają takie pragnienie), zatem nic dziwnego, że księża dzielą się swoimi spostrzeżeniami z tego bardzo pracowitego miesiąca. Zazwyczaj mówią: wizyta duszpasterska jest bardzo potrzebna, to jedyna szansa, aby chociaż troszeczkę lepiej poznać parafian. Czasami podają też przykłady odwiedzin, które śmieszą, wkurzają, smucą.
Przyjaciel to ktoś, kto wie o tobie wszystko, a mimo wszystko nadal cię lubi. Niektórzy złośliwi powiadają, że dzisiaj kryteria te spełnia jedynie… pies. Takie słowa usłyszałem wczoraj wieczorem w jednej ze stacji radiowych.
19 stycznia odbył się finał diecezjalny XVII Konkursu Wiedzy Biblijnej dla szkół podstawowych. Hasło tegorocznego konkursu brzmiało: „Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi” (Łk 2,52)
1% podatku może być Państwa osobistym udziałem w zapewnieniu opieki dla nieuleczalnie chorych w naszym mieście, dzięki przekazaniu go na rzecz: Hospicjum Św. Tomasza Ap. w Sosnowcu.
Trochę prywaty: dzisiaj mam imieniny. Piszę to, by podziękować, za wszelkie przejawy życzliwości. Także te internetowe. Ale imion jest wiele. Gdzieś przeczytałem, że w polskim kalendarzu około 1600.