| Zamiast długich wywodów i oskarżeń proponuję więcej modlitwy |
|
| Wpisany przez kjk |
| sobota, 04 lutego 2012 00:00 |
|
Najpierw poprzedniej nocy obudziła mnie w środku nocy dziennikarka jednej z dużych stacji informacyjnych. Chciała komentarz na temat tego, jak osoba wierząca mogła coś takiego zrobić dziecku. Na szczęście nie odpowiedziałem. Później pomyślałem sobie, że tam nie byłem, motywów nie znam, więcej, nikt nie wie, przynajmniej na razie, jak to tam naprawdę było. A później usłyszałem detektywa Rutkowskiego, który rozmawiał z dziennikarzem. Reporter rozpoczął:
Nie wiem, co się działo owego wtorku w mieszkaniu małej Madzi. Wiem natomiast, że trzeba mniej słów, oskarżeń czy obrony. Niech policja pracuje spokojnie i bez zwoływanych konferencji prasowych. A my się po prostu módlmy. Bo, obojętnie jak by się ta sytuacja zakończyła, Madzia, jej mama i tata oraz dziadkowie tej modlitwy bardzo potrzebują.
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
|


- Co ksiądz myśli o tym wszystkim – spytał mnie wczoraj wieczorem młody człowiek po obejrzeniu najświeższych wiadomości o poszukiwaniu małej Madzi.