rok 2011
SMDS podsumowany Drukuj
Wpisany przez Ewa Klimczyk / Marek Nackowski   
środa, 12 października 2011 10:59

SMDS podsumowanyW niedzielę 9 października po raz pierwszy w historii parafii św. Floriana w Sosnowcu - Zagórzu bp Grzegorz Kaszak poprowadził nabożeństwo różańcowe. Wcześniej spotkał się z organizatorami tegorocznego Spotkania Młodych Diecezji Sosnowieckiej, aby podziękować, a także dokonać pewnego podsumowania tego, co się w te dni wydarzyło.

 
FotoSMDS: Msza św. na finał Drukuj
Wpisany przez ks. Jarosław Kwiecień   
środa, 28 września 2011 18:39

FotoSMDS: Msza św. na finałNa zakończenie akcja SMDS przeniosła się do kościoła. Na finał bowiem oczywiście była uroczysta Eucharystia. I kazanie bp. Grzegorza Kaszaka. Zgodnie z zapowiedzią, o rodzinie. Mocne kazanie. – Człowiek, który słucha Boga, nabiera mocy i siły w pokonywaniu trudności. Będziecie słyszeli tych, którzy mówią „Odrzuć Dekalog”, będziecie oglądać tych, którzy drwią z Pisma Świętego. Jeśli ich posłuchacie, co wam i nam pozostanie? Jaka będzie przyszłość naszego narodu? Dlatego tak głośno protestujemy, by w telewizji publicznej nie było satanistów. Ich idee niosą płacz i nieszczęście – przekonywał bp Grzegorz Kaszak. Później było już tylko uwielbienie. I to w wersji Odnowy w Duchu Świętym. Czyli przy akompaniamencie gitar, perkusji, uniesionych rąk i radosnego śpiewu. Koniec Mszy św. to podziękowania. I oznajmiona nowina: za rok SMDS w Będzinie – Syberce. Po Eucharystii długo jeszcze stali młodzi ludzie – wolontariusze, ciesząc się chwilą spotkania i… umawiając na pizzę. A Akcja Katolicka długo jeszcze sprzątała, sprzątała i sprzątała…

 
FotoSMDS: Festyn (II) Drukuj
Wpisany przez ks. Jarosław Kwiecień   
środa, 28 września 2011 18:08

FotoSMDS: Festyn (II)Centralnym punktem spotkania trzeciego dnia SMDS była drewniana scena. Mieszkańcy ją doskonale znają. Jest bowiem wielofunkcyjna. Co roku na niej odbywa się festyn „Święty Florian – dzieciom”, służy też za ołtarz na Boże Ciało. O 13.30, kiedy festyn miał się rozpocząć, na przykościelnym placu była jeszcze garstka ludzi. Nie ma się jednak co dziwić – pora obiadowa. Ale nawet ci, co zrezygnowali z obiadu, nie żałowali. Od samego rana w kotle kuchni polowej gotowała się grochówka. Tymczasem obok sceny stanęły trzy tzw. dmuchańce czyli pompowane pałace ze zjeżdżalniami. Raj dla dzieci. Zresztą nie tylko. Młodzież – wolontariusze SMDS, którzy dzisiaj także pomagali w organizacji, zjechali na nich jako pierwsi. I bynajmniej nie chodziło tylko o rozruch techniczny. Zabawy było co niemiara. Furorę robiły też balony. Pompowane były helem, dlatego unosiły się w imponujących ilościach na długich sznurkach, a niektóre pofrunęły w niebo z informacją o festynie. Zastanawiam się, jak wytrzymał dzisiejsze tortury wóz policyjny, który zajechał na kościelny plac. Pan policjant, razem z maskotką policji czyli psem Szpunkiem z cierpliwością patrzyli na dzieciaków, którzy wchodzili do środka, by wszystkiego dotknąć wcisnąć, a rodzice to uwieczniali na zdjęciach. Przed kościołem stanął też wóz bojowy strażaków. Sądząc po ilości chłopaków, którzy przymierzali sobie strażackie kaski, ta formacja nie będzie w przyszłości narzekać na braki kadrowe. Inną atrakcją było malowanie twarzy. Po ogrodzie latały więc małe koty, myszy, psy, a nawet wampiry. Ciekawe, ile czasu rodzicom zajęło później zmywanie tych natwarzowych malunków. Około 15.00 na scenie pojawili się prawdziwi górale. I to w wersji bardzo rodzinnej: trzy siostry i brat. Kapela Bugajskich z Kęt zagrała i zaśpiewała najbardziej znane piosenki z Beskidów, Tatr i nie tylko. Bo np. „Szła dzieweczka do laseczka” to przebój jak najbardziej wszechpolski. I wszechwiekowy, bo śpiewali go wszyscy.

 
FotoSMDS: Festyn (I) Drukuj
Wpisany przez ks. Jarosław Kwiecień   
środa, 28 września 2011 18:07

FotoSMDS: Festyn (I)Centralnym punktem spotkania trzeciego dnia SMDS była drewniana scena. Mieszkańcy ją doskonale znają. Jest bowiem wielofunkcyjna. Co roku na niej odbywa się festyn „Święty Florian – dzieciom”, służy też za ołtarz na Boże Ciało. O 13.30, kiedy festyn miał się rozpocząć, na przykościelnym placu była jeszcze garstka ludzi. Nie ma się jednak co dziwić – pora obiadowa. Ale nawet ci, co zrezygnowali z obiadu, nie żałowali. Od samego rana w kotle kuchni polowej gotowała się grochówka. Tymczasem obok sceny stanęły trzy tzw. dmuchańce czyli pompowane pałace ze zjeżdżalniami. Raj dla dzieci. Zresztą nie tylko. Młodzież – wolontariusze SMDS, którzy dzisiaj także pomagali w organizacji, zjechali na nich jako pierwsi. I bynajmniej nie chodziło tylko o rozruch techniczny. Zabawy było co niemiara. Furorę robiły też balony. Pompowane były helem, dlatego unosiły się w imponujących ilościach na długich sznurkach, a niektóre pofrunęły w niebo z informacją o festynie. Zastanawiam się, jak wytrzymał dzisiejsze tortury wóz policyjny, który zajechał na kościelny plac. Pan policjant, razem z maskotką policji czyli psem Szpunkiem z cierpliwością patrzyli na dzieciaków, którzy wchodzili do środka, by wszystkiego dotknąć wcisnąć, a rodzice to uwieczniali na zdjęciach. Przed kościołem stanął też wóz bojowy strażaków. Sądząc po ilości chłopaków, którzy przymierzali sobie strażackie kaski, ta formacja nie będzie w przyszłości narzekać na braki kadrowe. Inną atrakcją było malowanie twarzy. Po ogrodzie latały więc małe koty, myszy, psy, a nawet wampiry. Ciekawe, ile czasu rodzicom zajęło później zmywanie tych natwarzowych malunków. Około 15.00 na scenie pojawili się prawdziwi górale. I to w wersji bardzo rodzinnej: trzy siostry i brat. Kapela Bugajskich z Kęt zagrała i zaśpiewała najbardziej znane piosenki z Beskidów, Tatr i nie tylko. Bo np. „Szła dzieweczka do laseczka” to przebój jak najbardziej wszechpolski. I wszechwiekowy, bo śpiewali go wszyscy.

 
FotoSMDS: Wieczorna celebracja Drukuj
Wpisany przez ks. Jarosław Kwiecień   
środa, 28 września 2011 12:05

FotoSMDS: Wieczorna celebracjaDrugi dzień SMDS zakończyła modlitwa. Ale jakże inna od typowych nabożeństw z naszych parafii. Uroczyście wnoszone ikony Matki Bożej i Świętej Rodziny, pochodnie, kadzidła, wpadające w pamięć kanony, świadectwo, kamienie, breloczki z napisem „Nie wstydzę się Jezusa” i słowa Benedykta XVI przygotowane dla wszystkich i rozdawane przez księży. No i pantomima czyli teatr bez słów. Może ktoś inny inaczej to odczytał, ale dla mnie to był moment kluczowy wieczoru. Opowieść o dwóch parach rozpoczynających budowanie swojego domu. Symbolem tego były kartony. Jedni próbowali budować dom oparty na seksie, pieniądzach i alkoholu. I, używając słów ewangelicznych: dom runął, a upadek jego był wielki. Para druga oparła swoje życie na przyjaźni, miłości i wierze. Owszem: seks się pojawił, ale jako wynik miłości. Były też momenty krytyczne: kłótnia, alkohol. Dom drżał, ale obecny w ich życiu Chrystus pomógł go przytrzymać. A wszystko to okraszone granymi na żywo akordami gitarowymi Wojtka Tabaka. I nawet zobaczyłem łzy w oczach niektórych widzów. Zresztą, co ja będę opowiadał. Jak można teatr bez słów opowiadać słowami. Kto nie był, dużo stracił. A młodzież nagrodziła pomysł i wykonanie pantomimy dużymi brawami. Ja się przyłączam: to było naprawdę dobre i mocne. I na końcu słowa biskupa Grzegorza zachęcające, by wybrać w życiu Chrystusa, choć jest to czasami trudne.

 
FotoSMDS: wieczór z New Life M i nie tylko Drukuj
Wpisany przez ks. Jarosław Kwiecień   
środa, 28 września 2011 11:27

FotoSMDS: wieczór z New Life M i nie tylkoDrugiego dnia SMDS wieczorem na scenie pojawili się także doświadczeni estradowo goście: New Life M. Grupa znana, ceniona i wielokrotnie nagradzana. A w tym czasie kilka, czasem kilkanaście osób bezustannie się modlących przed Najśw. Sakramentem w pobliskiej kaplicy. Był też czas na prezentację zwyciężczyni festiwalu piosenki.

 
FotoSMDS 2011: Dzień drugi (I) Drukuj
Wpisany przez ks. Jarosław Kwiecień   
wtorek, 27 września 2011 12:45

FotoSMDS 2011: Dzień drugi (I)Po południu rozpoczął się na SMDS wieczór szalonej zabawy, śpiewu, wspaniałego kapuśniaku i swojskich wypieków zagórskich gospodyń, wieczór modlitwy, teatru i wzruszeń. Momentami plac przed sceną przypominał sceny z koncertów rockowych, gdzie publiczność tańczy, skacze, zapominając o bożym świecie, ginąc w tumanach kurzu. Chwilę potem ci sami ludzie słuchali, siedząc na trawie, opowieści o ruchach i stowarzyszeniach. Na długo pozostaną w pamięci dykteryjki pana Jacka Pulikowskiego, który nie tylko ma olbrzymie doświadczenie w doradztwie rodzinnym, ale jeszcze godzinami może o tym opowiadać. Słowa seks, ojcostwo, chłopak i dziewczyna pojawiały się w zupełnie innym kontekście, niż czasami próbuje nam wtłoczyć do głowy tzw. kultura masowa. – Tak jeszcze nikt nam nie mówił o tych sprawach – skomentowała to spotkanie jedna z dziewczyn. Kilka razy scenę opanowywała schola SMDS-u. „Tabak Band” – jak ktoś to humorystycznie określił, ponieważ przygotował ją do dzisiejszego dnia Wojciech Tabak.

 
FotoSMDS 2011: Warsztaty i festiwalowe przesłuchania Drukuj
Wpisany przez ks. Jarosław Kwiecień   
wtorek, 27 września 2011 11:04

FotoSMDS 2011: Warsztaty i festiwalowe przesłuchaniaDrugi dzień SMDS to m.in. warsztaty w położonej blisko kościoła św. Floriana szkole nr 40. Prawie stu młodych ludzi: od uczniów podstawówki po studentów. I nad tym wszystkim wielki duchem i wzrostem ks. Paweł Pielka, który dwoił się i troił, by wszystko było dograne. Zwłaszcza, że jedna z prelegentek zachorowała. Ale od czego pomysłowość ks. Pielki. Najpierw pojawił się dziennikarz. I proszę bardzo, jest osoba, która ma coś ciekawego do powiedzenia. Później ks. doktor dyrektor czyli ks. Krzysztof Bendkowski, dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Diecezjalnej, który tym razem wziął gitarę i zaproponował wspólny śpiew. Była też niezastąpiona pani katechetka Agnieszka Furtacz. I wielu innych prelegentów, którzy podzielili się swoim doświadczeniem. Tymczasem w innej szkole, już prawie pod samą Dąbrową Górniczą walczyli z tremą uczestnicy festiwalu piosenki religijnej. Trzydzieści sześć podmiotów wykonawczych, solistów, zespołów i chórów. Wielu spoza diecezji. I znacznie wyższy poziom wykonywanych utworów, niż rok temu. Aż się boję, co będzie za kilka lat. Zdaniem jury najlepiej śpiewała dziewczyna spod Limanowej. Choć góralka, u nas śpiewała pięknie po polsku.

 
Sosnowiecki biskup dziękuje za organizację SMDS Drukuj
Wpisany przez Bp Grzegorz Kaszak   
niedziela, 25 września 2011 20:33

Sosnowiecki biskup dziękuje za organizację SMDSNa zakończenie Spotkań Młodych Diecezji Sosnowieckiej pragnę podziękować wszystkim, którzy włożyli swój czas, wysiłek i serce w zorganizowanie tego wydarzenia:

 
SMDS: I tak upłynął dzień drugi Drukuj
Wpisany przez ks. Jarosław Kwiecień   
sobota, 24 września 2011 21:54

SMDS: I tak upłynął dzień drugiWedług prawideł pisania tekstów podsumowanie powinno być na końcu. Ponieważ jednak ktoś do końca może nie dotrwać, zacznę mało profesjonalnie: kto nie był, niech żałuje. A jeśli wynikiem było lenistwo, niech nawet przeprosi Stwórcę za zaniedbanie. Bo drugi dzień Spotkań Młodych Diecezji Sosnowieckiej był kolejną szansą na… I tu każdy może sobie wpisać własne zakończenie. Bo choć w momencie zakończenia spotkania na dworze było 9,5 stopnia Celsjusza i niektórzy przypłacą, być może, obecność katarem, powiem najkrócej, jak się da: było warto.

 
FotoSMDS 2011: Dzień drugi (II) Drukuj
Wpisany przez ks. Jarosław Kwiecień   
wtorek, 27 września 2011 14:38

FotoSMDS 2011: Dzień drugi (II)Po południu rozpoczął się na SMDS wieczór szalonej zabawy, śpiewu, wspaniałego kapuśniaku i swojskich wypieków zagórskich gospodyń, wieczór modlitwy, teatru i wzruszeń. Momentami plac przed sceną przypominał sceny z koncertów rockowych, gdzie publiczność tańczy, skacze, zapominając o bożym świecie, ginąc w tumanach kurzu. Chwilę potem ci sami ludzie słuchali, siedząc na trawie, opowieści o ruchach i stowarzyszeniach. Na długo pozostaną w pamięci dykteryjki pana Jacka Pulikowskiego, który nie tylko ma olbrzymie doświadczenie w doradztwie rodzinnym, ale jeszcze godzinami może o tym opowiadać. Słowa seks, ojcostwo, chłopak i dziewczyna pojawiały się w zupełnie innym kontekście, niż czasami próbuje nam wtłoczyć do głowy tzw. kultura masowa. – Tak jeszcze nikt nam nie mówił o tych sprawach – skomentowała to spotkanie jedna z dziewczyn. Kilka razy scenę opanowywała schola SMDS-u. „Tabak Band” – jak ktoś to humorystycznie określił, ponieważ przygotował ją do dzisiejszego dnia Wojciech Tabak.

 
FotoSMDS 2011: Marsz dla Życia i Rodziny Drukuj
Wpisany przez ks. Jarosław Kwiecień   
wtorek, 27 września 2011 11:45

FotoSMDS 2011: Marsz dla Życia i RodzinyTuż po 13.00 miało miejsce kolejne wydarzenie Spotkań Młodych Diecezji Sosnowieckiej. Pod pomnikiem Jana Pawła II na Placu Papieskim zgromadziło się kilkaset osób w różnym wieku. Wśród nich bp Grzegorz Kaszak. I oni ruszyli w zagórskie blokowiska, tym razem wspólnie, by powiedzieć, że życie i rodzina są najważniejsze. Rozśpiewana i rozmodlona kolumna może u niektórych przechodniów ruszyła sumienie…

 
FotoSMDS 2011: Ewangelizacja uliczna Drukuj
Wpisany przez ks. Jarosław Kwiecień   
wtorek, 27 września 2011 10:37

FotoSMDS 2011: Ewangelizacja ulicznaJednym z ważniejszych punktów Spotkań Młodych Diecezji Sosnowieckiej była ewangelizacja uliczna. A zaczęło się od błogosławieństwa bp. Grzegorza Kaszaka na schodach kościoła św. Floriana w Sosnowcu – Zagórzu. Każdy z ewangelizatorów ubrany był w odpowiednią, SMDS-ową koszulkę i zaopatrzony w balony. – Rozdajemy je ludziom, ale tylko tym, którzy zgodzą się na rozmowy – brzmiało jedno z ogłoszeń przed wymarszem. Koszulkę otrzymał także bp Grzegorz Kaszak. Organizatorzy nie chcieli tylko zdradzić jej rozmiarów, bowiem biskup jest słusznego wzrostu. Po krótkiej modlitwie młodzi ludzie wyruszyli, budząc zainteresowanie mieszkańców Zagórza, którzy jeszcze czegoś takiego nie widzieli: ludzi próbujących opowiadać o Jezusie, którzy nie są księżmi…

 
SMDS: za rok Syberka Drukuj
Wpisany przez ks. Jarosław Kwiecień   
niedziela, 25 września 2011 20:22

SMDS: za rok SyberkaSpotkania Młodych Diecezji Sosnowieckiej Anno Domini 2011 zakończone. A kto nie był, ten gapa. Stracił wiele. A oprawę SMDS miał prawie taką, jak Światowe Dni Młodzieży. Oczywiście ja wiem, że skala nie ta. Ale tak jak w Hiszpanii Ojciec św. powiedział o Rio de Janeiro w 2013 roku, tak w Sosnowcu na końcu ksiądz biskup uroczyście ogłosił, że za rok spotykamy się znowu na Syberce. Tak więc Będzin niech już się przygotowuje…

 
SMDS: Biskup w kinie Drukuj
Wpisany przez ks. Jarosław Kwiecień   
piątek, 23 września 2011 12:09

SMDS: Biskup w kinieSpotkania Młodych Diecezji Sosnowieckiej Anno Domini 2011 rozpoczęte. I to w kinie, a dokładnie w multipleksie Helios, tuż obok sosnowieckiej katedry. Repertuar to dwa filmy: jeden z egzorcyzmach, drugi o Janie Pawle II. Gościem, który rozpoczął seanse w dwóch salach kinowych był bp Grzegorz Kaszak. Razem z dyrekcją kina, wolontariuszami i ks. Piotrem Pilśniakiem wystąpili na scenie. – Nie martwcie się, nie będziemy tu grać, będzie film. Chociaż kiedyś był członkiem jakiegoś kółka teatralnego – żartował biskup. Przyznał, że film „Rytuał” jest „nie z tej ziemi”. Opowiada bowiem o tym, że Szatan istnieje i próbuje zawładnąć ludzkim sercem i umysłem. Sosnowiecki biskup podkreślił, że dzisiaj jest to bardzo aktualne.