| Kto z was jest bez grzechu |
|
| Wpisany przez kjk |
| poniedziałek, 06 lutego 2012 00:18 |
|
Tak mi się nasunęła ta wypowiedź, kiedy czytałem i słuchałem wypowiedzi niektórych „komentatorów” sosnowieckich wydarzeń. Pewno ta nieszczęśliwa mama zrobiła źle. I będzie z tym brzemieniem chodziła do końca życia. Dodatkowo czekamy na wyrok sądu (a najpierw na ukończenie śledztwa). I nie nam, którzy wiemy dużo mniej od organów ścigania, nam ją osądzać i pałać niezdrową wręcz nienawiścią.
I jeszcze przeczytałem wypowiedź zakończoną pytaniem: „Co na to Kościół, skoro należała do jakiś wspólnot religijnych?”. Osoba, która te pytanie napisała też pewno jest ochrzczona, a więc jest cząstką Kościoła. Może więc sobie odpowiedzieć. A mama Magdy szukała swojej wiary. Na końcu do żadnej wspólnoty na dobre nie należała. Była zamknięta w sobie, o pomoc nie prosiła. Czy wiarę znalazła? Nie wiem. Bo ja dalej szukam Pana Boga. Tak, jak miałem wypisane na obrazku prymicyjnym: „Uczyniwszy na wieki wybór, w każdej chwili wybierać muszę”.
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
|


Jak to leciało? Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem. Nie, bynajmniej nie chodzi tu o mamę półrocznej Magdy, która zginęła w tak tragicznych okolicznościach. Chodziło o kobietę sprzed dwóch tysięcy lat. A mówił to sam Jezus.