Dla świętego spokoju Drukuj
Wpisany przez kjk   
wtorek, 14 lutego 2012 00:00

Dla świętego spokojuPan Anatol został kierownikiem działu. Najpierw był szampan, składanie życzeń, radość. Później okazało się, że ma znacznie więcej przyjaciół niż sądził. Podchodzili do niego przy byle okazji, aby mniej lub bardziej dyskretnie przypomnieć mu, że zawsze uważali go za kogoś ważnego. A sam pan Anatol uwierzył, że zna się na wszystkim.

 

- Aby zwiększyć wydajność swojego działu, musisz spotkać się z pracownikami i popytać o ich rodziny – radził jednemu ze swoich podwładnych.
- Zrobimy tak: jutro macie podnieść temperaturę w pomieszczeniach, a biurka trzeba przestawić w następującej kolejności – rozpoczynał poradę dla innego.
- Żeby wszystko lepiej wyszło te podesty muszą być większe, rozumiemy się – mówił jeszcze innemu.

 

A wszyscy dla świętego spokoju robili tak, jak „radził” pan Anatol, choć wiedzieli ze swojego doświadczenia, że czasami lepiej byłoby inaczej. Ale on tu był szefem i nikt nie chciał mu się narażać.

 

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
kjk
14.02.2012

 

Komentarze 

 
0 #1 Piotr 2012-02-14 09:36
I do czego to odnieść?
Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz