|
Ktoś mi dzisiaj opowiedział, że ostatnio zaczyna często odmawiać swoistego rodzaju akty strzeliste. Kiedy w pobliżu znajdzie się ktoś, kto strasznie wkurza i wie, że za chwilę może wybuchnąć, mówi sobie w myślach: „Panie Boże miej jego i mnie w swojej opiece”. I zazwyczaj udaje się jakoś uniknąć konfliktu.
"Zawsze powinniście się modlić i nie ustawać" – to słowa Pana Jezusa. Nasze życie powinno być pełne modlitwy. Nie tylko wtedy, gdy zagraża duże niebezpieczeństwo, kłopot. Wtedy bardzo pobożniejemy. Ale króciuteńkich modlitewek powinno być sporo. - Obudziłem się, dzięki Ci… - Już ta godzina!? Panie Jezu dodaj mi energii, żebym się nie spóźnił… - Jak mi się nie chce nic robić. No, ale lenistwo nie przyniesie korzyści. Panie Boże, biorę się do roboty… - Mama dzisiaj w dobrym humorze i zdrowiu. Dzięki, Panie Boże… - Uff, udało mi się wyjść z poślizgu samochodem. Dzięki Ci, Boże… - Panie Boże, daj mi szybko zasnąć… - Panie Jezu, wiesz, że Cię kocham…
„Nie mam czasu na modlitwę” – mówimy. I samych siebie okłamujemy. Bo Pana Boga okłamać się nie da. Aha, dzięki Ci Panie Boże, że mimo zmęczenia napisałem ten tekst!
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
kjk 21.02.2012
|
Komentarze